Sukienkę z kapturkiem skończyłam wczoraj. Dwie następne robiłam jakiś czas temu. Wszystkie robione z "camilli". Sukieneczki robione były dla dziewczynek w wieku 0 - 6 miesięcy.
Pozdrawiam. Kasia.
Sukienkę z kapturkiem skończyłam wczoraj. Dwie następne robiłam jakiś czas temu. Wszystkie robione z "camilli". Sukieneczki robione były dla dziewczynek w wieku 0 - 6 miesięcy.
Pozdrawiam. Kasia.
Znalezione na pintereście i nie tylko. Co tu dużo pisać. Zachwyciłam się, usiadłam i zrobiłam.
Wymiary dziesiątki tak około: koralik szydełkowy średnica 2 cm; krzyżyk długość 5,5 cm; figurka wysokość 5,5 cm; długość całkowita dziesiątki 48 cm. Figurka na podstawce wysokość całkowita około 8 cm. Średnica podstawki 4,5 cm.
Z figurek była jeszcze jedna Matka Boża w niebieskim płaszczu. Mało skromnie powiem, że jestem zadowolona tak na 200% albo i więcej.
Pozdrawiam, Kasia.
Postanowiłam zrobić pudełka, które mam. Nic niezwykłego, z tą różnicą, że wymyśliłam zrobić wszystkie na raz. Zacząć od białych, aż po coraz ciemniejsze. Efekt - trzy pudełka do czyszczenia. Na dodatek papier ścierny, który kupiliśmy ścierać to i ścierał z efektami. Z czarnymi ziarenkami można było sobie poradzić bez większych problemów, gorzej z tym, że papier po prostu wszystko pobrudził. Następne trzy pudełka do czyszczenia. Odechciało mi się wszystkiego. A jak na razie herbaciarka i inne
Nie wiem jak Wy, ale ja temperatury powyżej 25 stopni ciężko znoszę. Wczoraj nawet z tego upału nitki mi się plątały i to nie tak jak bym sobie tego życzyła. Na szczęście popadało i to dość obficie, trochę pogrzmiało, ale przynajmniej upał zelżał. Mogłoby jeszcze trochę popadać i się ochłodzić, bo duszno jest dalej pomimo zaciągniętego chmurami nieba. Jednak skończyłam wczoraj to co zaplanowałam i oto efekty:
Dawno, dawno temu, byłoby tak ze trzy lata, starsza córka wysłała mi zdjęcie z prośbą czy bym takich nie zrobiła. W końcu zrobiłam. Takie baranki:
Jedzenie na szydełku planowałam zrobić już dawno tylko jakoś motywacji nie miałam. Przedwczoraj usiadłam i zrobiłam. Na razie dwa komplety kanapek. Jedna kanapka składa się się z dwóch kromek chleba, listka sałaty, jajka sadzonego, plasterka bekonu, sera, pomidora, ogórka i rzodkiewki. To jest początek zestawu jaki szykuję dla wnuczków na dzień dziecka. Z tym zestawem zdążę na pewno. Gorzej z Psim Patrolem.
- Babciu, a zrobisz mi Psi Patrol? - spytał Filipek po tym jak na pocieszenie jego siostra Pola dostała lalkę (tą w żółtym kapelusiku).
- No pewnie, że zrobię. A którego pieska lubisz najbardziej? - i tu zaczęła się wyliczanka wszystkich ośmiu piesków (chyba się nie pomyliłam). Schematy chyba będę musiała ogarnąć sama. Na etsach znalazłam, ale gdzieś tego nie bardzo ogarniam. Tak czy siak trochę pracy mnie czeka i wątpię czy zdążę zrobić na dzień dziecka. Zobaczymy.
A na razie kanapki. Smacznego.
Miała być wiosna, a na razie jest zima. Mam nadzieję, że już niedługo. Planowałam od razu po świętach zająć się ogródkiem, a tu niestety na razie nic z tego. W takim razie trochę różności. Dawno nie było trampeczek. Tym razem z włóczki bawełnianej. Wreszcie rozrysowany schemat przepisałam do zeszytu. W kolejce czekają większe rozmiary. I muszą poczekać. Najzwyczajniej brakło mi białej nitki na podeszwy. Trampki mają długość 8,5 - 9 cm, wysokość 6,5 cm.
Pierwszy raz z origami spotkałam się w szkole średniej. Z przyjaciółką narobiłyśmy mnóstwo różnej wielkości skaczących żabek. Nie wiedziałam wtedy jeszcze jak nazywa się sztuka składania papieru. Żabki wszędzie robiły furorę. Pewnie dlatego, że skakały. Ostatnio origami spodobało się córce i też zaczęła składać papier. I tak powstały torebeczki na prezenty. Torebeczek zrobiłam kilka: z brystolu i kartek do drukarki. Niestety te karki się nie nadają. Kupiłam specjalnie przeznaczone do origami. Różnica kolosalna. Wymiary takiej torebeczki to około 10 x 5,5 cm, szerokość około 2,5- 3 cm.
Co myślicie o takim opakowaniu na przede wszystkim papierowe prezenty?
Pozdrawiam, Kasia.