poniedziałek, 5 czerwca 2017

Transferowe kolczyki i projekt Malutkiej.

   Dzisiaj mało słów, więcej zdjęć. Tym razem "dekupażowe" kolczyki. Uwielbiam wiosenno - letnie motywy, a kwiaty w szczególności.








 Czekając na doschnięcie Malutka zaprojektowała swoją kolekcję.


   A bransoletkę dla mnie Malutka zaplanowała i zrobiła prawie samodzielnie. Pomoc potrzebna była tylko przy wyginaniu szpilek:


Pozdrawiam. Kasia.




poniedziałek, 29 maja 2017

Pluszaczki ślimaczki i pudełka.

   Wreszcie ciepło. Ciepło lubię, ale góra do 20 stopni. Chyba muszę znów o czwartej rano wstawać. Wieczorem nie da się posiedzieć ze względu na chmary komarów. Kiedyś nie mogąc pozbyć się tych irytujących stworzeń postanowiłam je pokochać. Przez wiele lat moja sympatia do komarów jakoś wystarczała i nie gryzły mnie tak bardzo. W tym roku mój urok chyba przestał na nie działać. I w tym momencie narodził się pomysł, a gdyby tak zrobić dużego komara na szydełku? Może taki wielki odstraszy te małe? Pomysł jak pomysł poczeka na realizację tym bardziej, że zaczęłam dla Malutkiej konika. W zasadzie głowę mam, teraz biorę się za tułów. Pooglądałam zdjęcia, popatrzyłam i nic. Chyba muszę od zadu (żeby brzydko się nie wyrażać) strony zacząć.
   A na razie ślimaczki. Ślimaczków zrobiłam sześć. Trzy duże i trzy małe. Dwa większe dostały wnuki, a jeden mały Malutka. Z racji tego, że większego ślimaczka już posiada. Brakujące zdjęcia wstawię w następnym poście. A teraz te, które mi zostały:



Jeszcze okazjonalne pudełka na płyty. Z tymi to miałam dopiero przygodę. Efektem jest na razie brak zapięcia w pudełku z sercami.




Pozdrawiam. Kasia

poniedziałek, 8 maja 2017

Ramki i gipiurowe wazoniki.

   Macie tak, że brakuje pomysłów. Ja wtedy wyciągam rzeczy, które czekają na wykończenie. Tym razem były to ramki, wazoniki i świeczniki.









Pozdrawiam ciepło Kasia.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Kwiatki i niedojrzałe truskawki.

   Pogoda za oknem jaka jest każdy widzi. Brzydkich słów nie używam więc przemilczę. Na etapie poprawiania pudełek i zgłębiania sztuki dekupażu (nazwa spolszczona) powstały w międzyczasie kolczyki. Koła z kwiatkami mają 7 cm średnicy i raczej pasują dla kogoś o łabędziej szyi. Ja niestety odpadam. Jak składałam drugie naszła mnie ochota na świeże truskawki. Mrożone mam, ale wiadomo to nie to samo. Chociaż zawsze jakaś namiastka. Na razie niedojrzałe truskawki wykorzystane zostały do kolczyków.








Pozdrawiam ciepło, Kasia.

piątek, 24 marca 2017

poniedziałek, 13 marca 2017

Serce ze zdjęciem.

   Porwałam się na transfer. Postanowiłam wypróbować wydruk z atramentówki i sposoby przy użyciu domowych akcesoriów. Trudno powiedzieć żeby coś wyszło. Zaopatrzyłam się w laserówkę i medium do transferu (które wygląda i ma zapach jak grunt do ścian).
Z przygód wydruków laserowych: na papierze śniadaniowym wydruk był z niewyraźnym dubletem (papier podkleiłam wpierw do kartki), samego papieru ryżowego drukarka nie pociągnęła (wydrukowało połowę i się zacięło).  W planach więcej eksperymentów z wydrukami, może się drukarka tym razem nie zatnie.
A tymczasem efekt nowej umiejętności "Malutka z bukietem wrzosów"



Pozdrawiam Kasia.

poniedziałek, 6 marca 2017

Trochę inny bukiet i bransoleta.

   Kwiaty cały czas dorabiam i chociaż trochę ich już jest to jednak tego jednego zawsze brakuje. Jak tylko ujrzałam stelaż nawet nie musiałam nic wymyślać. Bukiet, aż się prosił, chociaż nie ja pierwsza wymyśliłam :) Bukiet jeden z pierwszych w trochę innym wydaniu:


A do bukietu bransoleta:





Pozdrawiam. Kasia

poniedziałek, 6 lutego 2017

Kwieciście.

   Za oknem śnieg i zimno, a w domu królują kwiaty. Niestety kwiatów zrobiłam jeszcze za mało. Muszę powtórzyć kilka kolorów. Mam nadzieję, że już niedługo pokażę to co z kwiatów powstało. A na razie zdjęcie skromnego bukieciku.





Pozdrawiam ciepło. Kasia

czwartek, 5 stycznia 2017

W roli głównej - Królewna.

   Dzisiaj był bal w szkole u Malutkiej. Oczywiście na bal przybyły wszystkie postacie z bajek. Nie zabrakło superbohaterów, dzielnych rycerzy i oczywiście królewien.
Koronę postanowiłam ozdobić. Wiadomo - wszystkie małe królewny uwielbiają diamenciki. Moja królewna była zachwycona.



Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy karnawałowej. Kasia.

sobota, 31 grudnia 2016

Życzenia, ciasteczka i korony.

   Trwa jeszcze oktawa Bożego Narodzenia, dzisiaj jest ostatni dzień roku i życzę Wszystkim spokoju, nie życzę Wam drogi bez przeszkód, ale umiejętnego pokonywania trudności, życzę Wam, aby każda porażka stała się drogą do sukcesu, życzę Wam aby każdy poniedziałek przyszłego roku nie był tylko oczekiwaniem na piątek. Życzę Wam dobrego Roku 2017.

 Dwa tygodnie przed świętami składam już swój warsztat i cały czas poświęcam dzieciom, a raczej przygotowaniami. Najważniejsze są Roraty i ciastka na choinkę. Jeszcze niedawno sama robiłam kolorowy lukier i malowaliśmy nim ciastka. Teraz poszłam na łatwiznę i lukry kupiłam, kupiłam też cukrowe akcesoria do ozdabiania typu perełki, serduszka, gwiazdki, choineczki itp. Przez cztery dni powstawały takie cudeńka. Na zdjęciach tylko niewielka część ciastek, które upiekliśmy.



A dla dziewczynek zrobiłam korony. Malutka zachwycona, a Bardzo Malutkiej jeszcze obojętne, ale wygląda fajnie. Córka pewnie zrobi zdjęcia jak Bardzo Malutka będzie spała. Dlatego też jedna korona eksponowana jest na lalce.





Pozdrawiam, Kasia.


czwartek, 15 grudnia 2016

Podsumowanie czyli co jeszcze jest i co doszło.

Ewentualnie stare i nowe nowości. Dziś ekspresowo. Czeka na mnie jeszcze szorowanie podłóg, niestety bez szczotki się nie obejdzie. Zdjęć trochę będzie więc zaczynamy:
Aniołki mają około 15 cm długości, usztywnione na stałe, tak samo jak i gwiazdki, które mają 10 cm średnicy. Do wikolu dodałam brokat i mają efekt skrzącego się śniegu. Niestety na zdjęciach dobrze tego nie widać. A szkoda. Bombek przedstawiać nie muszę.





Bombki 5cm

10 cm



i jedna 12 cm


Z gipiurą:
10 cm

12 cm




znajome już 3d, 12 cm






No i medaliony:
8 cm

























I 16 cm





A te motory z tył mają biało-czerwony


Pozdrawiam wszystkich. Kasia.