piątek, 29 marca 2019

Serwetek czar.

Najpierw współpracy odmówił internet. Od zeszłego roku działa jak kierunkowskaz. Potem karta graficzna w moim laptopie musiała stwierdzić, że czas na emeryturę i padła. Następnie drukarka się obraziła i stwierdziła, że czarnego drukować nie będzie i żadnym nowym bębnem obrazowym jej nie przekupię i tak obraz z obrazą jej się pomylił. Chcąc nie chcąc jeśli chodzi o szydełko odbraziłam się całkowicie. I tak do baranków i koszulek na pisanki dołączyły serwetki.
A wspominałam o laptopie, który działa jak ślimak na korbę na środku autostrady. Jako ostatnie nieszczęście dołączyła aktualizacja wordpressa.

Mój laptop na razie leży, drukarka pojechała do naprawy, internet byle do maja, a durną aktualizację ogarnę kiedy indziej (albo i nie). I co komu tam przeszkadzało?

Na razie zdjęcia :)















Pozdrawiam, Kasia.

środa, 28 listopada 2018

Karmniki dla ptaków.

Dzisiaj szybciuteńko przedstawiam rękodzieło z przeznaczeniem dla żywych zwierząt:

    



Pozdrawiam, Kasia.

sobota, 24 listopada 2018

Początek rafy koralowej.

   Pamiętam jak pierwszy raz oglądałam film przyrodniczy o rafie koralowej w kolorowym telewizorze. Dzisiaj filmy o życiu w morzach i oceanach oglądam z takim samym zachwytem jak wtedy. Ostatnio kuzynka spytała czy nie zrobię kontrastowych zabawek dla niemowlaka. A gdzie szukać inspiracji jak nie w cudownie kontrastowym świecie jakim jest rafa koralowa? I tak przedstawiam pierwsze kontrastowe meduzy.

        



Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 15 listopada 2018

Zwierzaczki Szydlaczki.

   Oprócz ozdób choinkowych robię też inne rzeczy. Aktualnie są to Zwierzaczki Szydlaczki. Poprawiona wersja Kotków na-Płotków i Pierścionki Ptaszonki odmiana Ptaszków Dziwaszków. Ptaszki podpatrzyłam kiedyś "na żywo" już zrobione. A prototyp jak zwykle dla Malutkiej.



 Wersje poprawione:

  


No i Kotki na-Płotki:

   

A w przygotowaniu Ślimaczki Wolniaczki.
Pozdrawiam, Kasia.

sobota, 3 listopada 2018

Ozdoby świąteczne.

  
   Ozdoby świąteczne w rękodziele robi się cały rok. Jednego dnia mniej, innego więcej. Przy rękodziele, śmiało można powiedzieć, że święta trwają cały rok. Wzory podobne jak i w tamtym roku. Trochę nowych. I jak zwykle spersonalizowane na zamówienie, a przykładowo nasze "bombowe" dzieciaki jak na razie z zeszłego roku.

 
 



Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 13 września 2018

Zakładki do książek.

   Niby wolną chwilą zrobiłam zakładki. Książki kocham, uwielbiam wręcz chorobliwie.  Moją chorobę książkową można podsumować zdaniem "to moje, nie tykaj, bo pogryzę". Czasu na czytanie niestety nie mogę przeznaczyć tyle co dawniej. Ale dawniej nie miałam też tyle obowiązków, poza chodzeniem do szkoły, a szkoła, nawet lekcje, też nadawały się do czytania książek. Dziwne, że nikt mnie nie złapał. Teraz czytam "Olimpias" Karola Bunscha.  Jest jedna książka, której nie skończyłam. Chociaż w tym przypadku trudno mówić o czytaniu, ponieważ po dwóch kartkach książkę odłożyłam na półkę. Dzieło to nosi tytuł "Doskonała próżnia" autorstwa Stanisława Lema. I nasuwa mi się myśl, którą na razie zostawię dla siebie. A z dziecięcej literatury z Malutką czytamy "O czym szumią wierzby". I z miłości do książek oraz potrzeb nie tylko moich powstały zakładki.
Zakładki mają dwie strony:
    

Druga strona tych zakładek jest podobna lub taka sama, oprócz aniołków, które mają kwiatowy motyw w tej samej kolorystyce:
    


I jeszcze dwie zakładeczki. Jedna z rękopisem Tolkiena i szkicem przedstawiającym Helmowy Jar:
    
Pozdrawiam, Kasia.

środa, 5 września 2018

Różańce.

Pierwsze różańce zrobiłam ponad dziesięć lat temu. Cztery z nich zostały podarowane. Jeden można oglądać w Rzymie. Dwa należą do moich dzieci. Wbrew pozorom różańce wymagały dość sporego nakładu pracy.

     

Pozostałe z wizerunkiem Matki Bożej Wychowawczyni robiłam niedawno z koralików szklanych jadeitowych w trzech rozmiarach 4 mm, 6 mm, 8 mm.


Koraliki 4 mm, długość różańca około 38 cm

    


Koraliki 6 mm, długość różańca około 52 cm




Koraliki 8 mm, szklane jadeitowe, powlekane crackle i szkło mrożone, długość różańca około 54 cm.

   


A w przygotowaniu... Ale to niespodzianka.
Pozdrawiam, Kasia :)

czwartek, 23 sierpnia 2018

"Róża wiatrów"

   Czas jaki powinnam poświęcić na pisanie postów, wykorzystuję na pływanie. Niestety, nie na żadnej jednostce pływającej, chociaż gabarytowo mogłabym za taką robić, ale wpław i nie w jakimś ogromnym przestworze wody, ale jeździmy na zwykły nieduży zalew. Niestety w zalewie, który mamy "pod nosem" woda nie nadaje się do pływania. Ale o tym może innym razem.
Trzeci z kolei kufer, powstał z tęsknoty za Wielką Wodą. Grafika skojarzyła mi się z piosenką "Lowlands Low" (Mechanicy Shanty). Kufer tym razem pomalowałam lakierem jachtowym :) Lakier jachtowy jest ok pod warunkiem, że ma się dużo czasu i dużo cierpliwości. Jedna warstwa schnie  dwadzieścia godzin.



A co do kufra? Zawsze można wrzucić ulubione książki takie jak "Znaczy Kapitan", "Szaman Morski", "Krążownik spod Samosierry", czy "20 mil podmorskiej żeglugi" lub awanturniczą "Wyspę skarbów".
Pozdrawiam, Kasia.