czwartek, 13 września 2018

Zakładki do książek.

   Niby wolną chwilą zrobiłam zakładki. Książki kocham, uwielbiam wręcz chorobliwie.  Moją chorobę książkową można podsumować zdaniem "to moje, nie tykaj, bo pogryzę". Czasu na czytanie niestety nie mogę przeznaczyć tyle co dawniej. Ale dawniej nie miałam też tyle obowiązków, poza chodzeniem do szkoły, a szkoła, nawet lekcje, też nadawały się do czytania książek. Dziwne, że nikt mnie nie złapał. Teraz czytam "Olimpias" Karola Bunscha.  Jest jedna książka, której nie skończyłam. Chociaż w tym przypadku trudno mówić o czytaniu, ponieważ po dwóch kartkach książkę odłożyłam na półkę. Dzieło to nosi tytuł "Doskonała próżnia" autorstwa Stanisława Lema. I nasuwa mi się myśl, którą na razie zostawię dla siebie. A z dziecięcej literatury z Malutką czytamy "O czym szumią wierzby". I z miłości do książek oraz potrzeb nie tylko moich powstały zakładki.
Zakładki mają dwie strony:
    

Druga strona tych zakładek jest podobna lub taka sama, oprócz aniołków, które mają kwiatowy motyw w tej samej kolorystyce:
    


I jeszcze dwie zakładeczki. Jedna z rękopisem Tolkiena i szkicem przedstawiającym Helmowy Jar:
    
Pozdrawiam, Kasia.

środa, 5 września 2018

Różańce.

Pierwsze różańce zrobiłam ponad dziesięć lat temu. Cztery z nich zostały podarowane. Jeden można oglądać w Rzymie. Dwa należą do moich dzieci. Wbrew pozorom różańce wymagały dość sporego nakładu pracy.

     

Pozostałe z wizerunkiem Matki Bożej Wychowawczyni robiłam niedawno z koralików szklanych jadeitowych w trzech rozmiarach 4 mm, 6 mm, 8 mm.


Koraliki 4 mm, długość różańca około 38 cm

    


Koraliki 6 mm, długość różańca około 52 cm




Koraliki 8 mm, szklane jadeitowe, powlekane crackle i szkło mrożone, długość różańca około 54 cm.

   


A w przygotowaniu... Ale to niespodzianka.
Pozdrawiam, Kasia :)

czwartek, 23 sierpnia 2018

"Róża wiatrów"

   Czas jaki powinnam poświęcić na pisanie postów, wykorzystuję na pływanie. Niestety, nie na żadnej jednostce pływającej, chociaż gabarytowo mogłabym za taką robić, ale wpław i nie w jakimś ogromnym przestworze wody, ale jeździmy na zwykły nieduży zalew. Niestety w zalewie, który mamy "pod nosem" woda nie nadaje się do pływania. Ale o tym może innym razem.
Trzeci z kolei kufer, powstał z tęsknoty za Wielką Wodą. Grafika skojarzyła mi się z piosenką "Lowlands Low" (Mechanicy Shanty). Kufer tym razem pomalowałam lakierem jachtowym :) Lakier jachtowy jest ok pod warunkiem, że ma się dużo czasu i dużo cierpliwości. Jedna warstwa schnie  dwadzieścia godzin.



A co do kufra? Zawsze można wrzucić ulubione książki takie jak "Znaczy Kapitan", "Szaman Morski", "Krążownik spod Samosierry", czy "20 mil podmorskiej żeglugi" lub awanturniczą "Wyspę skarbów".
Pozdrawiam, Kasia.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Odnawiamy obraz.

   Miałam zrobić korony Matce Bożej. Od razu wpadłam na dwa pomysły. Trzeci podsunął mi mąż. No i zrobiłam. Niestety pomimo poszukiwań nie znalazłam formy anioła, który podtrzymuje koronę. Jedną formę mam zrobioną, ale potrzebna jest jeszcze druga strona. Obraz był zjedzony przez korniki i jak widać wykruszony. Sklejka, szpachla, farba i kilka godzin. Nie licząc schnięcia. Szaty nie malowałam. Odmalowałam tylko tło, chociaż nie miałam tego w planach. Musiałam jednak wyrównać różnicę w kolorze.

Obraz przed:





I po:



Klient zadowolony, co i mnie bardzo cieszy. A korony - jedyne takie.
Pozdrawiam, Kasia.

środa, 18 lipca 2018

Kufer z różami.

   Pomalowana skrzynia leżała, papier ryżowy leżał schowany w skrzyni. Przymierzałam z każdej strony i jakoś nic mi nie pasowało. Po ponad miesiącu stwierdziłam, że dłużej leżeć już nie może. Jak wyjdzie tak wyjdzie. No i całkiem niezgorzej wyszło.
W pudle leży jeszcze jedna skrzynia, ale jak ją "obrobię" niestety jeszcze nie wiem. To znaczy pomysły mam, ale tak szczerze powiedziawszy najprawdopodobniej ja tylko byłabym zadowolona z wyglądu.






Pozdrawiam, Kasia.

wtorek, 10 lipca 2018

Bajkowo i kwiatowo.

   Miał być kufer, ale zdjęć niestety nie zrobiłam. Zamiast skrzyni obrazki z efektem firanki.




          
   



































I jeszcze coś do pokoju chłopięcego



A na koniec dnia anielsko i modlitewnie




Wszystkie obrazki można również obejrzeć http://www.malutkiemarzenia.pl/obrazki/ 
Zapraszam i pozdrawiam. Kasia.
     

piątek, 6 lipca 2018

Szkatułka ślubna.


Każdy lubi dostawać prezenty, a jeszcze fajniej jak samo opakowanie jest zaskoczeniem i prezentem również samym w sobie. Szkatułkę robiłam równocześnie z kufrem. Ponieważ kufrowi brakuje jednego detalu zdjęcia wstawię w następnym poście. Osobiście uwielbiam koronki, perełki i inne takie drobiazgi i pudełko miało być "na bogato". Córka mnie jednak powstrzymała przed dodaniem świecidełek: mamo teraz modny jest minimalizm, dobrze jest tak jak teraz. Dlatego też przedstawiam, jak dla mnie, bardzo minimalistyczną szkatułkę z przeznaczeniem zrobienia niezapomnianego wrażenia na Młodej Parze.

  

Ponadto zapraszam na moje własne, samodzielne miejsce w wirtualnym świecie. Jestem jeszcze na etapie szukania odpowiedniego motywu, poznawania wordpressa, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba i będziecie również zaglądać na http://www.malutkiemarzenia.pl/ .Zarówno na blogu jak i stronie posty będę umieszczać równolegle. Jednak na stronie dowiecie się skąd wzięła się nazwa nie tylko tego bloga.
Pozdrawiam. Kasia

wtorek, 15 maja 2018

Dzień Mamy.

   W ten dzień większość rodziców (łącznie z tatusiami) chodzi w "skowronkach". Z myślą o mamach zrobiłam dwa serca:





I drugie dla bardzo wyjątkowych mam:

Pozdrawiam, Kasia.




poniedziałek, 7 maja 2018

Kwiatowa herbaciarka i szkatułka.

   Różnego rodzaju papier z kwiatowym motywem dodaję do każdego zamówienia. Trochę się tego uzbierało więc poszłam za natchnieniem i przedstawiam to co stworzyłam. Herbaciarki wolałam zamówić z drewna lipowego.
Szydełko jest w użytkowaniu cały czas. Powstają już ozdoby nie tylko na Boże Narodzenie, ale i na Wielkanoc.






Pozdrawiam, Kasia.

piątek, 27 kwietnia 2018

Różne różności.

   Tym razem trzy różne pudełka.
Karciarkę robiłam na prezent dla rodziców. Trochę wyszła za ciemna, ale nie miałam już czasu, aby ją poprawić.



Dla córki zrobiłam herbaciarkę z zestawem niezwykłych herbat i kaw z herbaciarni w Końskich. Zapraszam do polubienia https://www.facebook.com/KawaiHerbataWarszawska12/



Na zamówienie pudełko na świecę do chrztu. Ze względu na ochronę danych imię i nazwisko wyretuszowałam



Dwa pudełeczka (w tym jedno na obrączki)





Zakładka do książki






Torebeczki nie tylko do komunii. W tle druga zakładka, której zdjęcie gdzieś mi się zapodziało razem ze zdjęciami dwóch innych torebek.




Ostatnio czas zaprząta mi wordpress. Na razie jestem na etapie "jak to wyjdzie jeśli zrobię to w ten sposób". Nie jest tak łatwo jak administrowanie bloga, ale nie jest źle.
Pozdrawiam. Kasia.




piątek, 6 kwietnia 2018

Kufer wilka morskiego.

   Post miał być w stylu morskich opowieści. Jednak czas mnie goni. "Wyspę skarbów" czytali chyba wszyscy, ponadto polecam moje ulubione książki Karola Olgierda Borchardta "Znaczy Kapitan" i "Szaman Morski". Nie są mi obce historie podróżników i odkrywców, dlatego na wieku metodą transferu umieściłam "Pintę".  A reszta to już dzieło męża, któremu dekupaż bardzo się spodobał.





Ahoj, Kasia.