poniedziałek, 3 maja 2021

Baranki.

    Dawno, dawno temu, byłoby tak ze trzy lata, starsza córka wysłała mi zdjęcie z prośbą czy bym takich nie zrobiła. W końcu zrobiłam. Takie baranki:


Wymiary wyszły 15 cm razem z łapkami na 9 cm tułów w najszerszym miejscu.

I zdjęcie, które przysłała mi córka:


Zdjęcie znalazłam na stronie stylowi.pl. Udostępnione było na kilku profilach. Niestety do źródła na razie nie dotarłam pomimo dodanego logo na zdjęciu.

Pozdrawiam. Kasia.

niedziela, 18 kwietnia 2021

Kanapki.

    Jedzenie na szydełku planowałam zrobić już dawno tylko jakoś motywacji nie miałam. Przedwczoraj usiadłam i zrobiłam. Na razie dwa komplety kanapek. Jedna kanapka składa się się z dwóch kromek chleba, listka sałaty, jajka sadzonego,  plasterka bekonu, sera, pomidora, ogórka i rzodkiewki. To jest początek zestawu jaki szykuję dla wnuczków na dzień dziecka. Z tym zestawem zdążę na pewno. Gorzej z Psim Patrolem.

- Babciu, a zrobisz mi Psi Patrol? - spytał Filipek po tym jak na pocieszenie jego siostra Pola dostała lalkę (tą w żółtym kapelusiku).

- No pewnie, że zrobię. A którego pieska lubisz najbardziej? - i tu zaczęła się wyliczanka wszystkich ośmiu piesków (chyba się nie pomyliłam). Schematy chyba będę musiała ogarnąć sama. Na etsach znalazłam, ale gdzieś tego nie bardzo ogarniam. Tak czy siak trochę pracy mnie czeka i wątpię czy zdążę zrobić na dzień dziecka. Zobaczymy.

A na razie kanapki. Smacznego.




Pozdrawiam, Kasia. 

czwartek, 8 kwietnia 2021

Wszystkiego po trochu.

    Miała być wiosna, a na razie jest zima. Mam nadzieję, że już niedługo. Planowałam od razu po świętach zająć się ogródkiem, a tu niestety na razie nic z tego. W takim razie trochę różności. Dawno nie było trampeczek. Tym razem z włóczki bawełnianej. Wreszcie rozrysowany schemat przepisałam do zeszytu. W kolejce czekają większe rozmiary. I muszą poczekać. Najzwyczajniej brakło mi białej nitki na podeszwy. Trampki mają długość 8,5 - 9 cm, wysokość 6,5 cm.



Poza tym zrobiłam jeszcze torebki. W odróżnieniu od modnych teraz wszelkich odcieni szarości i pudrowego różu, torebeczki są kolorowe. Niektóre zestawienia kolorów nie omieszkałabym określić jako niestandardowe. Będę musiała jednak zrobić takie "ekri" i pudrowe róże. A jak na razie z czego miałam to zrobiłam, tak dla wprawy. Głębokość torebki 5 cm, długość 10 cm. Tak jak teraz patrzę to na tej czerwonej serce nie pasuję, a przynajmniej nie to co tam jest. Serduszko do wymiany.









   Tym razem zdjęcia nie moje, a Małej. Potencjał ma, ale czy zmieni się w pasję? Zobaczymy. Na razie robi zdjęcia wszystkim i wszystkiemu co się nie rusza, co się rusza i nie zdąży uciec. 







Na razie wystarczy, a Magda z kilku ciepłych słów bardzo się ucieszy.
Pozdrawiamy, Kasia i Madzia.


czwartek, 18 marca 2021

Torebeczki prezentowe

    Pierwszy raz z origami spotkałam się w szkole średniej. Z przyjaciółką narobiłyśmy mnóstwo różnej wielkości skaczących żabek. Nie wiedziałam wtedy jeszcze jak nazywa się sztuka składania papieru. Żabki wszędzie robiły furorę. Pewnie dlatego, że skakały. Ostatnio origami spodobało się córce i też zaczęła składać papier. I tak powstały torebeczki na prezenty. Torebeczek zrobiłam kilka: z brystolu i kartek do drukarki. Niestety te karki się nie nadają. Kupiłam specjalnie przeznaczone do origami. Różnica kolosalna. Wymiary takiej torebeczki to około 10 x 5,5 cm, szerokość około 2,5- 3 cm. 



Co myślicie o takim opakowaniu na przede wszystkim papierowe prezenty?

Pozdrawiam, Kasia.

piątek, 12 marca 2021

Dziesiątki.

    Wymyśliłam, że dziesiątki wyglądałyby ładnie wyeksponowane na chmurkach. Zrobiłam zgrabny namiocik z kartek, do namiociku wsadziłam chmurki czyli kulkę silikonową. Wyglądało super. Zdjęcia już nie. Powtórzyłam z inną scenerią.
















I jeszcze dla porównania te chmurkowe. Nie wszystkie, tylko cztery.  

                      



Pozdrawiam. Kasia.




wtorek, 9 marca 2021

"Dziesiątki" i jest(ę) fotograf(ę).

    Jakiś czas temu zamówiłam trochę koralików naturalnych z zamiarem zrobienia dziesiątek. Koraliki trochę musiały poczekać. Czekały tak do wczoraj. I tak wczoraj wzięłam i zrobiłam. Nie wszystkie zdjęcia dobrze wyszły. Dlatego dzisiaj przynajmniej te w miarę jako takie. 




A zresztą. Co mi tam. Tak dla porównania te, które nie powinny się tu znaleźć





Dziesiątek będzie więcej, dlatego jeszcze raz pojawią się na blogu w innej scenerii.

A jeśli już mowa o zdjęciach takich sobie, to i czas i miejsce na cykl "...ę ...ę" czyli jest(ę) fotograf(ę).
Szkoda było mi skasować te zdjęcia. Słońce tak szybko zachodziło, że zdążyłam tylko wymienić obiektyw. Zabrakło mi czasu na rozłożenie statywu, a przy tym obiektywie statyw w sumie jest niezbędny. Wyszło jak wyszło - niewyraźne, tylko efekt fajny. Kabli usunąć ze zdjęcia nie umiem.



I jeszcze księżyc. Pewnie niejedno zdjęcie ziemskiego satelity pojawi się na blogu. Zdjęcie robiłam też tym samym obiektywem i też z ręki.


Pozdrawiam. Kasia.

piątek, 19 lutego 2021

Sówki

    Do zrobienia sówek zbierałam się już spory czas temu. Schemat na sówkę miałam zapisany na kartce, ale kartka niestety zaginęła. Sóweczki bez problemu można zrobić ze zdjęcia, ale tutaj u Kat Ariny jest rozpiska sówki. Ja z niej skorzystałam. Górę łączyłam oczkami ścisłymi, na końcach tylko od brzegu licząc dwa półsłupki z narzutem, jeden półsłupek. Wydaje mi się, że wydłużyło to trochę uszy. Bez oczu, dzióbka i skrzydeł może być też bazą do głowy kotka.






Pozdrawiam, Kasia.