Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 października 2021

Herbaciarka i inne

    Postanowiłam zrobić pudełka, które mam. Nic niezwykłego, z tą różnicą, że wymyśliłam zrobić wszystkie na raz. Zacząć od białych, aż po coraz ciemniejsze. Efekt - trzy pudełka do czyszczenia. Na dodatek papier ścierny, który kupiliśmy ścierać to i ścierał z efektami. Z czarnymi ziarenkami można było sobie poradzić bez większych problemów, gorzej z tym, że papier po prostu wszystko pobrudził. Następne trzy pudełka do czyszczenia. Odechciało mi się wszystkiego. A jak na razie herbaciarka i inne








Z malowania wnętrza zrezygnowałam poza tą w kwiaty. Herbaciarka dlatego, że ma styczność z żywnością, a drewno jest z drzewa liściastego. Ślubne pudełko albo do personalizacji, albo do własnej aranżacji.
Druga herbaciarka, chociaż już wstawiona na instagram i fecebook tez poszła do czyszczenia. Niestety.
Tylko kochane szydełko mnie nie zawiodło i meduzki z sówkami wyszły bardzo fajne. Zdjęcia w następnym poście. 
Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 11 lipca 2019

Kufer ślubny

Dostaliśmy zaproszenie na ślub. Koperta wiadoma rzecz, ale coś jeszcze, by się przydało zwłaszcza od rękodzielniczki. Bałam się nalewkę dorzucić w razie nieprzewidzianych awarii, ale z nalewką można zawsze pójść w odwiedziny. Inspiracją były dawne kufry posagowe. Skrzynię zapełniłam rzeczami typu "w przyszłym roku sobie kupię":



















Do tego koszulki na pisanki, kropidło i talerzyk na wodę święconą.

Niestety nie zdążyłam zrobić tryptyku. Najzwyczajniej w świecie nie miałam pomysłu, ale co się odwlecze to nie uciecze.
Trochę humoru na koniec. Co można dać jeszcze do kufra? Starsza córka całkiem poważnie zaproponowała ssawę do przepychania rur.

Więcej  na stronie www.malutkiemarzenia.pl


Pozdrawiam, Kasia.



piątek, 6 lipca 2018

Szkatułka ślubna.


Każdy lubi dostawać prezenty, a jeszcze fajniej jak samo opakowanie jest zaskoczeniem i prezentem również samym w sobie. Szkatułkę robiłam równocześnie z kufrem. Ponieważ kufrowi brakuje jednego detalu zdjęcia wstawię w następnym poście. Osobiście uwielbiam koronki, perełki i inne takie drobiazgi i pudełko miało być "na bogato". Córka mnie jednak powstrzymała przed dodaniem świecidełek: mamo teraz modny jest minimalizm, dobrze jest tak jak teraz. Dlatego też przedstawiam, jak dla mnie, bardzo minimalistyczną szkatułkę z przeznaczeniem zrobienia niezapomnianego wrażenia na Młodej Parze.

  

Ponadto zapraszam na moje własne, samodzielne miejsce w wirtualnym świecie. Jestem jeszcze na etapie szukania odpowiedniego motywu, poznawania wordpressa, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba i będziecie również zaglądać na http://www.malutkiemarzenia.pl/ .Zarówno na blogu jak i stronie posty będę umieszczać równolegle. Jednak na stronie dowiecie się skąd wzięła się nazwa nie tylko tego bloga.
Pozdrawiam. Kasia

poniedziałek, 7 maja 2018

Kwiatowa herbaciarka i szkatułka.

   Różnego rodzaju papier z kwiatowym motywem dodaję do każdego zamówienia. Trochę się tego uzbierało więc poszłam za natchnieniem i przedstawiam to co stworzyłam. Herbaciarki wolałam zamówić z drewna lipowego.
Szydełko jest w użytkowaniu cały czas. Powstają już ozdoby nie tylko na Boże Narodzenie, ale i na Wielkanoc.






Pozdrawiam, Kasia.

piątek, 27 kwietnia 2018

Różne różności.

   Tym razem trzy różne pudełka.
Karciarkę robiłam na prezent dla rodziców. Trochę wyszła za ciemna, ale nie miałam już czasu, aby ją poprawić.



Dla córki zrobiłam herbaciarkę z zestawem niezwykłych herbat i kaw z herbaciarni w Końskich. Zapraszam do polubienia https://www.facebook.com/KawaiHerbataWarszawska12/



Na zamówienie pudełko na świecę do chrztu. Ze względu na ochronę danych imię i nazwisko wyretuszowałam



Dwa pudełeczka (w tym jedno na obrączki)





Zakładka do książki






Torebeczki nie tylko do komunii. W tle druga zakładka, której zdjęcie gdzieś mi się zapodziało razem ze zdjęciami dwóch innych torebek.




Ostatnio czas zaprząta mi wordpress. Na razie jestem na etapie "jak to wyjdzie jeśli zrobię to w ten sposób". Nie jest tak łatwo jak administrowanie bloga, ale nie jest źle.
Pozdrawiam. Kasia.




niedziela, 4 marca 2018

Pudełka, niciarka i ramki.

   Czas musiałam podzielić na szydełko i dekupaż (nazwa spolszczona). Zarówno koszulki na jajka jak i baranki już cieszą się popularnością. 
Powstała niciarka i pudełka jako pamiątka Komunii.
Mężowi tak się dekupaż spodobał, że robi ramki na zdjęcia. Wzór podpatrzony jeszcze podczas pracy w Niemczech. Ramki na razie dwie. Reszta czeka na wykończenie.









W ten jeszcze zimny dzień pozdrawiam ciepło. Kasia.

czwartek, 1 lutego 2018

Słodkie misie, WFM i koszmarki.

   Miał być spękacz dwuskładnikowy, ale go nie ma. Najzwyczajniej zapomniałam. Dopiero po całkowicie skończonej pracy przypomniałam sobie o zaplanowanym efekcie. Mieliście tak kiedyś? Mnie się takie zapomnienia często zdarzają. No, ale... misie są jakie są i wyglądają dosyć dobrze.
Firanka prawie skończona wisi na razie w oknie, a raczej została awansowana do roli zazdrostki ponieważ okazała się za wąska. Jak mierzyłam? Nie wiem. Dla mnie też jest to zagadka :) Dalej jest do skończenia.




Pudełko z motocyklem jest takie jakie miało być. Chociaż przydałyby się ćwieki, albo skórzane wykończenia, albo jedno i drugie.






Chociaż rzadko zostawiam komentarze, to Wasze blogi przeglądam. I tak szczerze jak oglądam Wasze prace, to czasem zaczynam powątpiewać we własne umiejętności. Dla poprawy samopoczucia spoglądam na rzeczy, które mi nie wyszły, na blogu się nie pojawiły, a szkoda wyrzucić. Myślę, że byłby to świetny pomysł na któryś z postów. No, bo jak się tak człowiek napatrzy na wszystkie cudności na blogach, a potem na własne nie wiadomo co, to można się załamać. I może niektórzy tak mieli i wiele talentów zmarniało i nie powstało więcej śliczności.
Jeśli do czegoś dochodzimy sami lub z mała pomocą, naukę można podzielić na etapy:
do wyrzucenia, do wyrzucenia, do wyrzucenia........
o, wyszło! do wyrzucenia
trochę lepiej
jak to zrobić?
już w miarę wygląda
jest coraz lepiej.
W dobie internetu etap pierwszy może ulec skróceniu.
Ja książkę o podstawach szydełkowania wywaliłam za drzwi pokoju, a to tylko dlatego, że okno było zamknięte.

Różowej paskudy, która mi nie wyszła nie muszę przedstawiać:




Franciszka czyli narzeczona Frankensteina już na blogu debiutowała, nazwa lalki adekwatna do wyglądu:



Mam nadzięję, że poprawiłam Wam trochę humor, a niektórych może natchnęłam optymizmem. A maszkaronów będzie jeszcze ciąg dalszy.
Pozdrawiam. Kasia.