sobota, 27 lutego 2016

Koszyczki.

   Koszyczki robiłam z szarej "camilli" na szydełku nr. 3,5. Usztywniałam na wikol, ponieważ cukier przy tej grubości nitki był za słaby. Koszyczki na razie zrobiłam trzy. Wymiary koszyczków: wysokość brzegu 10 cm, wysokość do pałąka 20 cm, średnica dna 13 cm, średnica góry 17 cm. Wszystko +- 0,5 cm.



Życzę miłego dnia. Kasia.

poniedziałek, 22 lutego 2016

Baranek Wielkanocny.

   Jak zwykle jestem spóźniona. Na razie wstawiam zdjęcie baranka. Robiłam go z "maxi". Uwielbiam tą nitkę. Wzór widziałam u znajomej (w internecie też jest). Miałam kłopot z głową. Rok temu wydziergałam kilka takich baranków. U każdego głowa wyszła inna.
Ten jest z dziewięciu motywów w rzędzie, ale z siedmiu wychodzi ładniejszy (no i tańszy).
Następne będą koszulki na jajka. Chciałam w tym roku jakiś fajny wzór wymyślić, ale natchnienie zdechło więc już zostałam przy starym wzorku.


I jeszcze o usztywnianiu:
Baranka usztywniałam na cukier rozpuszczony w gorącej wodzie w proporcji 1:1. Cukier nadaje się do cienkich nitek bawełnianych.
Włóczkę na szydełko nr 3 i w górę lepiej usztywniać wikolem proporcja z wodą 1:1 (chociaż troszkę więcej wody dodałam, aby usztywnić koszyczki, które jeszcze się suszą).
Po cukrze bez problemu można daną rzecz uprać i usztywnić od nowa. Z wikolem trochę trudniej, ale nie niemożliwe. Trzeba namoczyć w gorącej wodzie z proszkiem, a potem uprać w pralce na gotowanie (dotyczy to tylko bawełny) i można formować od nowa.
Życzę wszystkim miłego dnia. Kasia.

sobota, 23 stycznia 2016

Kolorowa sukienka.

   "Zrób mi taką kolorową i z różowym". Zrobisz mi takie. O! I to. Jakie śliczne. Wspaniały kotek. I motylka, obiecałaś motylka." Uff. Zdjęcia różnych szydełkowych rzeczy, zwłaszcza dla dzieci, oglądam jak Mała śpi. Blogi rękodzielnicze powinny mieć chyba ostrzeżenie - nie pokazywać dzieciom :)
Sukienkę zrobiłam. Trochę za długa w stanie, ale nie pruję. Mowy nie ma. Może szeroki pasek tam dodam, ale NIE pruję. Może później. Mała cały dzień w sukience chodzi.


I jeszcze mały bibelot. Dama wisiała na choince, teraz robi za zawieszkę na ścianie, przy wejściu od pokoju i cztery lata czeka na dżentelmena.

Pozdrawiam. Kasia

czwartek, 14 stycznia 2016

Świąteczne zaległości.

   Z zamiarem zrobienia gwiazdy na czubek choinki, nosiłam się już od kilku lat. W tym roku zrobiłam wersję próbną dla siebie. Zdjęcie znalazłam w internecie, schemat do serwetki w zasobach własnych. Robiłam trzy elementy, które później zszyłam. Usztywniałam wikolem z wodą. Ciężko jest wysuszyć takie ozdoby w 3d.


A tak prezentuje się na choince:




I jeszcze dzwonki, które robiłam dla klientki:


Piekłam jeszcze choinkę z ciastek: kółko, gwiazda, kółko, mniejsza gwiazda itd. Elementy sklejam lukrem i ozdabiam kolorowymi cukierkami, wiórkami i co się tylko nadaje. Niestety zanim zdążyłam ozdobić, część choinki została zjedzona przez Małą i zdjęć już nie robiłam.

Pozdrawiam. Kasia.


piątek, 18 grudnia 2015

Komplet "Śnieżynka".

   Dziś szybciutko zdjęcia kompleciku dla mojej wnuczki. Włóczka dla dzieci i moher, szydełka 3,5 i 12(do moherkowych wykończeń).



Pozdrawiam. Kasia.

niedziela, 6 grudnia 2015

Czapka "muffinka".

   I musiałam się przeprosić z drutami. Zaczynałam cztery razy zanim trafiłam z rozmiarem. Malutkiej czapa tak się spodobała, że przez dwa dni cały czas w niej chodziła.



A oto zdjęcie z którego robiłam:





I jeszcze gwiazdki:

Pozdrawiam, Kasia.





sobota, 31 października 2015

Sukieneczek ciąg dalszy.

   Schematy motywów znalezione w "kopalni" (tak nazywam internet). Następne sukienki już kolorowe w planach, a pomysłów mi nie brakuje. Brakuje mi za to czasu, ale nie mnie pierwszej. A oto kompleciki:
Pierwszy:





I jeszcze drugi:





Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

niedziela, 25 października 2015

Komplet do chrztu i nie tylko.

   Z rozpędu robię trzeci komplet. Na razie na oko. Mała modelka już niedługo ma się pojawić. Zasugerowałam się, że Malutka ma być naprawdę malutka to i sukienusie na rozmiar 50-52 wyszły. Większe rozmiary pojawią się pewnie wkrótce. W tym celu przywłaszczyłam sobie od córki jedną z kupnych sukienek.
Zdjęcia na razie tylko jednego kompletu. Niestety poprzednie fotografie wyszły koszmarnie i muszę powtórzyć zdjęcia. A fotograf ze mnie marny.









Pozdrawiam Kasia.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Wygrana.

   Wygrałam podkładki pod kubki od Szydełkowy drobiazg W zasadzie okazało się, że tylko ja byłam chętna na podkładki, ale serwetek "ci u nas dostatek". Podkładeczki są śliczne. Pięknie za nie dziękuję.






Zdjęcie kiepskiej jakości, ale robiłam przed chwilą. Ostatnio nie mam jak zaglądać na Wasze blogi. Nadrobię spokojniejszym czasem. Tymczasem zwiedzam z najstarszą córką szpitale. Dziś wróciłam z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Córka w szpitalu została. Zmęczona jestem.

środa, 29 lipca 2015

Kapturki na słoiki.

   W szydełku siła - można by rzec. W zasadzie to już nałóg. Nawet jak nie mam akurat nic w torebce, to zawsze znajdzie się parę złotych na szydełko i nitkę.
Kapturki robiłam ze wzoru na małe serwetki (w zasadzie podkładki).
Brzeg musiałam zmienić, żeby było wygodnie na słoik nakładać. Dostałam zaćmienia i musiałam poprawiać wszystkie piętnaście sztuk.

A to już gotowe, po jednym z każdego koloru:










Mała wczoraj zażyczyła sobie motylka. Przekonana, że chodzi o ozdobę na włosy pomyślałam, że motylka od ręki zrobię. Mała szybko wyprowadziła mnie z błędu: nie spineczkę, taki jak kotek, do zabawy. Mniej więcej wiem jak już zrobię, ale jeśli posiadacie schemat zabawki motylka będę wdzięczna. To liczenie półsłupków... Matematyka taka trudna. :)
Pozdrawiam wszystkich Czytelników mojego bloga.

niedziela, 19 lipca 2015

Trampki, sandałki i sieć rybacka.

   Najpierw ospa wietrzna u całej trójki, teraz kamienie w nerkach u najstarszej córki. Niestety z kamieniami nic na razie nie można zrobić ze względu na ciążę. Na dodatek wszystko krzyczy o porządek. W przerwie między szpitalami zrobiłam porządek najpierw w na blogu (jak widać). Na szczęście sezon wakacyjny i z tego co widzę na Waszych blogach też ruch mniejszy. ;)
 
Buciki zrobiłam jakiś czas temu. Podeszwa trampeczek ma około 6 cm. Takie maleństwa. Sandałki 8-9 cm.






   Włóczka kupiona okazyjnie. Sama w sobie dekoracyjna więc zrezygnowałam z wymyślnego wzoru zostając przy samych słupkach. I tak powstał szal - sieć rybacka.


Na nowy tydzień życzę wszystkiego dobrego.

Na marginesie - też Wam zniknął gadżet obserwatorów i przyciski udostępniania pod postem. Naprawić na razie nie umiem. Może Wy wiecie jak to ogarnąć?


czwartek, 2 lipca 2015

Fioletowy bieżnik.

   Fajnie by było, gdyby czas rozciągliwy był jak guma. Niestety tak nie jest. Coś za coś. W tym przypadku cierpi blog.
   Wczoraj skończyłam bieżnik. Jeszcze nie uprany. Motyw kwadratu bardzo ładny, prosty i znany.


A dziś przy porannej kawie powstał kapturek na słoik:



z tego schematu:

Pozdrawiam Kasia.