Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2022

Sukienki

    Sukienkę z kapturkiem skończyłam wczoraj. Dwie następne robiłam jakiś czas  temu. Wszystkie robione z "camilli".  Sukieneczki robione były dla dziewczynek w wieku 0 - 6 miesięcy. 




Pozdrawiam. Kasia.

sobota, 23 stycznia 2016

Kolorowa sukienka.

   "Zrób mi taką kolorową i z różowym". Zrobisz mi takie. O! I to. Jakie śliczne. Wspaniały kotek. I motylka, obiecałaś motylka." Uff. Zdjęcia różnych szydełkowych rzeczy, zwłaszcza dla dzieci, oglądam jak Mała śpi. Blogi rękodzielnicze powinny mieć chyba ostrzeżenie - nie pokazywać dzieciom :)
Sukienkę zrobiłam. Trochę za długa w stanie, ale nie pruję. Mowy nie ma. Może szeroki pasek tam dodam, ale NIE pruję. Może później. Mała cały dzień w sukience chodzi.


I jeszcze mały bibelot. Dama wisiała na choince, teraz robi za zawieszkę na ścianie, przy wejściu od pokoju i cztery lata czeka na dżentelmena.

Pozdrawiam. Kasia

piątek, 18 grudnia 2015

Komplet "Śnieżynka".

   Dziś szybciutko zdjęcia kompleciku dla mojej wnuczki. Włóczka dla dzieci i moher, szydełka 3,5 i 12(do moherkowych wykończeń).



Pozdrawiam. Kasia.

niedziela, 6 grudnia 2015

Czapka "muffinka".

   I musiałam się przeprosić z drutami. Zaczynałam cztery razy zanim trafiłam z rozmiarem. Malutkiej czapa tak się spodobała, że przez dwa dni cały czas w niej chodziła.



A oto zdjęcie z którego robiłam:





I jeszcze gwiazdki:

Pozdrawiam, Kasia.





sobota, 31 października 2015

Sukieneczek ciąg dalszy.

   Schematy motywów znalezione w "kopalni" (tak nazywam internet). Następne sukienki już kolorowe w planach, a pomysłów mi nie brakuje. Brakuje mi za to czasu, ale nie mnie pierwszej. A oto kompleciki:
Pierwszy:





I jeszcze drugi:





Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

niedziela, 25 października 2015

Komplet do chrztu i nie tylko.

   Z rozpędu robię trzeci komplet. Na razie na oko. Mała modelka już niedługo ma się pojawić. Zasugerowałam się, że Malutka ma być naprawdę malutka to i sukienusie na rozmiar 50-52 wyszły. Większe rozmiary pojawią się pewnie wkrótce. W tym celu przywłaszczyłam sobie od córki jedną z kupnych sukienek.
Zdjęcia na razie tylko jednego kompletu. Niestety poprzednie fotografie wyszły koszmarnie i muszę powtórzyć zdjęcia. A fotograf ze mnie marny.









Pozdrawiam Kasia.

niedziela, 7 czerwca 2015

Żółty sweterek.

  Obecnie nawał obowiązków domowych, przydomowych, szydełkowych i innych mnie przytłoczył. Syn (największa pomoc w pracach przydomowych) złapał ospę, najstarsza córka z racji swojego stanu błogosławionego musiała się eksmitować (na ospę nie chorowała). Miałam zrobić candy, książek do przeczytania ustawiła się już ładna kolejka. Przygotowany jest za to ebook, czekam tylko na numer ISBN. A z zaległych prac sweterek, który robiłam Małej jeszcze wiosną. Mała ze sweterka zadowolona, ja trochę mniej. Przy robieniu sweterka ucierpiały dwa komplety pościeli. Nie mogąc dobrać odpowiednich guzików poszwy zostały pozbawione owego drobiazgu :)


Wszystkich Czytelników pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Wycena rękodzieła.

   Znalazłam ciekawy artykuł: http://qrkoko.pl/dlaczego-rekodzielnicy-sie-nie-cenia/.
Ja policzyłam niebieską sukienkę dla Małej.

Koszt materiału - 25 zł
Czas 40 godzin z najniższej krajowej netto 7,65zł/godz - 306 zł
20% kosztów zmiennych - 61,20 zł
Cena sukienki wynosi netto 392, 20 zł.
A brutto 524,68. Oczywiście z najniższej krajowej. 
Oczywiście nie liczę pomyłek, kiedy musiałam część spruć i robić od nowa, nie liczę również przerw na drugie śniadanie. Te 40 godzin to tylko i wyłącznie czysta praca poświęcona tej sukience. A mnie jest głupio jak mówię 250 zł i tylko na zamówienie, a nowej jeszcze nikt nie zamówił.

   I jeszcze z życia wzięte. Pewna Pani przez wspólną znajomą chciała kupić aniołki. Aniołki miałam gotowe, nie liczyłam jeszcze wtedy czasu, ani materiałów. Aniołki miały koło ośmiu cm, zrobione ze złotej nitki. Powiedziałam 6 zł za sztukę (w sklepie identyczny 8 zł). Dla owej Pani za drogo, jej cena to 5 zł. Usłyszałam, że siedzę w domu to co mi zależy. Trafiło mnie. Pani siedzi w urzędzie ma czas może sobie zrobić. Aniołka (z praniem, prasowaniem) robi się 2 godziny.
   Trudno jest wycenić rękodzieło, ale jeśli ktoś proponuje 2,50 za godzinę, sam powinien dać dobry przykład. Wątpię czy owa Pani z radością przyjęłaby taką stawkę.

   Ciocia mojego męża, rękodzielniczka z doświadczeniem, powiedziała kiedyś " jak się kto nie zna, nie jest warty, aby takie rzeczy mieć w domu." Miała rację. Znajomej na prezent zrobiłam serwetę. Przepiękny delikatny wzór, szydełko 0,6. Serweta po tygodniu brudna i pomięta wylądowała  w sieni na szafce z butami.





niedziela, 8 marca 2015

Ponczo i świąteczne ozdoby.

  Choroba mnie zmogła, nawet oczy się zbuntowały. wstawiam zaległe zdjęcie z jesieni. Od sąsiadki dostałam włóczkę. Myślałam co z niej zrobić i wymyśliłam. Ponczo i kapelusz dla Malutkiej.



















I jeszcze przedświątecznie w trakcie pracy:





niedziela, 13 lipca 2014

Niebiańska sukienka.

Taaadaam.
Już skończyłam. Trochę to trwało. Nie obyło się oczywiście bez poprawek. Zastanawiałam się nad kolorem, ale zostałam jednak przy niebieskim. Szydełko nr 2, dziesięć motów po 30g tej oto nitki:


Wstążki jako paska na razie nie ma z braku odpowiedniej szerokości i kolorystyki wstążki. A to efekt końcowy:





































 Za pamięci - robiąc spódniczkę motyw musi być podzielny przez cztery.
 I jak Wam się podoba?

piątek, 13 czerwca 2014

To lubię.

   Spódniczkę zrobiłam jakiś czas temu. Na początku miała być sukienka według tego wzoru:

Ale z nitki, którą zaczęłam robić, sukienka nie wyglądałaby dobrze. Została więc spódniczka. Prezentuje się również całkiem nieźle:




















I jeszcze jedno dzieło ( pomysł zaczerpnięty z internetu), tym razem na słodko na urodziny syna:


czwartek, 2 stycznia 2014

Sweter.

   Z braku czasu, jeszcze zaległy przedświąteczny post. Starsza córka uwielbia swetry. Oczywiście nie mogło zabraknąć w jej garderobie ręcznej roboty. Sweter robiłam z pamięci. Druty nr. 5, osiem motków włóczki. Ścieg ryżowy. Na druty nabrałam 62 oczka, 3 rządki ściągacza, co 10 rządek dobierałam na początku i na końcu po jednym oczku, do wyrobienia dekoltu na drutach miałam 85 oczek. Ramiona przerabiałam po 32 oczka, redukując w dekolcie do 19 oczek. W sumie, nie licząc ściągacza, zrobiłam 150 rządków.
Rękaw: 40 oczek, 12 rządków ściągacza, co 10 oczek dobierałam jedno. W sumie na drucie było 50 oczek. Potem dobierałam na oko. Łącznie z pruciem i przeszkadzaniem przez Malutką, zrobienie swetra zajęło mi miesiąc. I chociaż kolor włóczki jest taki "nie wiadomo jaki", to efekt końcowy miło mnie rozczarował.