niedziela, 19 listopada 2017

Bombowe dzieciaki, różane serca i pudełeczka.

   Pisałam kiedyś, że czas powinien się rozciągać jak guma. Dla mnie w tej chwili byłoby to stanowczo za mało. Pomimo wszystkiego na zmianę powstają bombki i pudełka. Firanka miała wisieć na Wszystkich Świętych. Właśnie miała. Mam nadzieję, że z jedną zdążę do Bożego Narodzenia.
Bombki z serii "bombowe dzieciaki".




oraz "różane serca":





Na zmianę z bombkami robiłam pudełka:





Pozdrawiam ciepło. Kasia.

piątek, 27 października 2017

Nowości.

   Bez zbędnego pisania. Wzory które powieliłam z zeszłego roku już odpuszczę. A z zupełnych nowości. Na początek trzy bombki akrylowe o średnicy 11 cm.





I spersonalizowane serduszko z Malutką.







W międzyczasie powstaje firanka, ale pochwalę się jak już skończę.
Pozdrawiam. Kasia.

poniedziałek, 4 września 2017

czwartek, 31 sierpnia 2017

Trochę więcej pudełeczek.

   Dzisiaj więcej pudełek, więcej zdjęć i mniej pisania.
Na pierścionek, średnica 4 cm wysokość 3 cm.




Piórniki lub pudełka na wakacyjne skarby, 21x7,5 cm, wysokość 5 cm






  
I na różańce 6x6 cm, wysokość 4,5 cm oraz jedno 10x6 cm




Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Pudełka decoupage.

   Pogoda stanowczo nie sprzyja siedzeniu przed komputerem. Tym bardziej, że przyjechał mąż i postanowiłam też wziąć trochę wolnego. Bez żalu rękodzielnicze hobby zamieniłam na wodę. Uwielbiam pływać. Trzy godziny w wodzie nie jest dla mnie żadnym wysiłkiem. Szkoda tylko, że pomimo pięknego zalewu u nas na wsi musimy jeździć dwadzieścia kilometrów dalej. Ktoś stwierdził, że gminy nie stać na utrzymanie zalewu, a jak wygląda pod obecnymi rządami można samemu obejrzeć. Poza tym przez przypadek dowiedziałam się kiedyś, że jak na wsi jest basen to powinien mieszkańcom wystarczyć. Z dziećmi, wiadereczkiem, łopatką i kocykiem na krytą pływalnię za 6 i 8 zł za godzinę. Ewentualnie mogę jechać na Sielpię. A dlaczego tam nie pojadę to mogę powiedzieć w prywatnej rozmowie zwanej potocznie obmową lub obgadywaniem. Z czystym sumieniem polecam kąpielisko w Bliżynie koło Skarżyska. Super miejsce. Ale już dość narzekania. Pływać lubię, aż dziwne, że mi płetwy jeszcze nie wyrosły 😃😃😃. Rękodzieło chociaż odeszło na dalszy plan to powstały pudełeczka i robią się suknie dla lalek, a to tylko dlatego, że szydełko i nitkę mogę zabrać wszędzie, nawet nad wodę. Tak, czasem musiałam z tej wody wyjść i wyschnąć.
No i jeszcze mam zamówienia na różańce. Jadeitowe koraliki robią furorę.







Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Pudełko "książka", schemat serce na szydełku.

   Pudełeczko zrobiłam w ekspresowym tempie dla wnuczka.







 Awaryjnie, tknięta przeczuciem, dziergnęłam jeszcze kapkę z tego schematu:

Z Niemiec mąż przywiózł mi pudełka drewniane. Plusem są zawiasy i zamykania przykręcane na wkręty, jednak jakość drewna jak i wykonanie takie sobie. U nas lepsze.
Mam nadzieję, że upały znosicie lepiej niż ja.
Pozdrawiam, Kasia.

wtorek, 27 czerwca 2017

Bukiety róż.

   Praca niezbyt opłacalna, ale bardzo wdzięczna, miła, przyjemna i wciągająca. Jak już się zacznie to nie można skończyć, cały czas czuć niedosyt. Dlatego w przerwie post w którym jest mało pisania, a dużo zdjęć.