czwartek, 2 stycznia 2014

Sweter.

   Z braku czasu, jeszcze zaległy przedświąteczny post. Starsza córka uwielbia swetry. Oczywiście nie mogło zabraknąć w jej garderobie ręcznej roboty. Sweter robiłam z pamięci. Druty nr. 5, osiem motków włóczki. Ścieg ryżowy. Na druty nabrałam 62 oczka, 3 rządki ściągacza, co 10 rządek dobierałam na początku i na końcu po jednym oczku, do wyrobienia dekoltu na drutach miałam 85 oczek. Ramiona przerabiałam po 32 oczka, redukując w dekolcie do 19 oczek. W sumie, nie licząc ściągacza, zrobiłam 150 rządków.
Rękaw: 40 oczek, 12 rządków ściągacza, co 10 oczek dobierałam jedno. W sumie na drucie było 50 oczek. Potem dobierałam na oko. Łącznie z pruciem i przeszkadzaniem przez Malutką, zrobienie swetra zajęło mi miesiąc. I chociaż kolor włóczki jest taki "nie wiadomo jaki", to efekt końcowy miło mnie rozczarował.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza