czwartek, 11 lipca 2019

Kufer ślubny

Dostaliśmy zaproszenie na ślub. Koperta wiadoma rzecz, ale coś jeszcze, bu się przydało zwłaszcza od rękodzielniczki. Bałam się nalewkę dorzucić w razie nieprzewidzianych awarii, ale z nalewką można zawsze pójść w odwiedziny. Inspiracją były dawne kufry posagowe. Skrzynię zapełniłam rzeczami typu "w przyszłym roku sobie kupię":
















Do tego koszulki na pisanki, kropidło i talerzyk na wodę święconą.

Niestety nie zdążyłam zrobić tryptyku. Najzwyczajniej w świecie nie miałam pomysłu, ale co się odwlecze to nie uciecze.
Trochę humoru na koniec. Co można dać jeszcze do kufra? Starsza córka całkiem poważnie zaproponowała ssawę do przepychania rur.

Więcej  na stronie www.malutkiemarzenia.pl


Pozdrawiam, Kasia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz