wtorek, 22 listopada 2016

I jeszcze bombki z gipiurą.

   Pogoda dopisała więc postanowiłam zrobić piękne zdjęcia na podwórku, eksponując bombki na jodełce. Od której strony bym nie robiła wszystkie zdjęcia wyszły prześwietlone. Na instagram nadawały się tylko dwa zdjęcia. Reszta szkoda gadać.  Pierwsze dwie bombki mają 12 cm średnicy, następne dwie 10 cm.
























Pozdrawiam, Kasia.

piątek, 18 listopada 2016

Medaliony czyli zdradzania szydełka ciąg dalszy.

   Serca, ptaszki, aniołki, koła, a w przygotowaniu jeszcze choinki. Od ośmiu do szesnastu centymetrów. Dostępne na Srebrnej Agrafce na której to w wyróżnionych znalazła się gwiazda i bombki. Miło mi, że się tak spodobały.
Część medalionów robiłam na surowym drewnie. Syn stwierdził, że wyglądają jakby dwadzieścia lat za szafą leżały i zrobiły furorę. Na pomysł z motocyklami wpadł syn. Fajne tym bardziej, że ozdoba nie jest typowo świąteczna, za to super pomysł na prezent. Z różnych względów najbliższe mojemu sercu są anioły. Malutka też anioły uwielbia i ma już ich pokaźną kolekcję.









Miałam już dawno zrobić rozdanie, ale przy prowadzeniu działalności zastanawiam się jak to jest od strony prawnej. Niejedna osoba miała już z tego powodu nieprzyjemności. Jak rozwiążę ten prawny problem takowe rozdanie będzie.
Pozdrawiam wszystkich czytelników w ten piękny i słoneczny dzień. Kasia.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Bombka z gipiurą i 3D.

   Wymyśliłam dwa lata temu. Pewnie nie ja pierwsza i nie ostatnia wpadłam na taki pomysł.





   A co do bombek 3D to w tamtym roku myślałam o zamknięciu bukietów w bombce. Widoczki nie przyszły mi do głowy i teraz nadrobiłam. Zdjęcia muszę niestety poprawić. Nie wiem dlaczego wyszły niewyraźne.


Wszystkie bombki maja średnicę 12 cm.
Pozdrawiam. Kasia.

sobota, 12 listopada 2016

Bombki.

   Chyba muszę swojego prywatnego fotografa na dłużej przywieźć. Dawniej te aparaty jakieś prostsze w obsłudze były, a może mi się tylko wydaje. Przynajmniej tło w miarę odpowiednie znalazłam - czyli moja sukienka.  Bombki mają średnicę 16 i 20 cm.

  
I jeszcze jedna 16 cm:

Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że też się ciepło trzymacie. Kasia.

piątek, 4 listopada 2016

Gwiazda 3D.

   Miały być bombki, a jest gwiazda. Bombki następnym razem. Gwiazdy tym razem robiłam z dwóch części. Też dobrze wyglądają. Wysokość i szerokość około 33 cm.


Pozdrawiam. Kasia.

środa, 2 listopada 2016

Anioły.

   Z nowym postem miałam czekać do jutra. Jednak dla aniołów czas zawsze jest odpowiedni. Do jutra poczekają bombki, tym bardziej, że jest ich troszkę. Może nie aż tak dużo, ale nie będę już mieszać z aniołami. Anioły mają około 40 i 50 cm. Trochę podpatrzone, trochę własnej inwencji.






niedziela, 25 września 2016

Deku - instalacja programu :)

   Złapałam bakcyla. Z czterech bombek tylko dwie wyglądają dobrze. Oczywiście jak na pierwszy raz. Inne rzeczy wyszły o wiele lepiej, zwłaszcza medaliony. Prosta powierzchnia zawsze jest łatwiejsza. Reszta ozdób nie jest jeszcze skończona i więcej dopiero w następnym poście.
Moje pierwsze deku:





Szydełka nie zdradziłam i wydziergałam jeszcze jednego ślimaczka:



Pozdrawiam, Kasia.

czwartek, 8 września 2016

Ślimak, ślimak wypuść rogi...

   Były kwiatki, motylki przyszedł czas na ślimaczka. Ślimaczek jest dla dziewczynki, która uwielbia ślimaczki. Mała jak zobaczyła to też sobie zażyczyła i do tego jeszcze "taaakiego dłuuugiego robaczka".





   Ostatnio na ciuchach znalazłam takie porcelanowe cudeńka:



   Dzisiaj jakby na przekór ślimaczkowi, post w ekspresowym tempie. Pogoda zapowiada się jeszcze ładnie więc: CARPE DIEM.
Pozdrawiam. Kasia.


czwartek, 18 sierpnia 2016

Znów kapturki na słoiki i torcik.

   Mąż przypomniał mi, że dobrze by było zrobić kapturki na słoiki. Skończyłam róże, które miałam skończyć i kwiaty cierpliwie czekają na swoją kolej. Miałam kłopot z gumką do kapturków  i kokardkami. Niestety nie znalazłam tego chciałam. Kapturki fajnie i ładnie wyglądają na słoiczkach z miodkiem. A jak dobry miodek to z pszczelego ogrodu. Malutka przez lato dwa słoje już zdążyła zjeść.
   Malutka już nie taka malutka, bo sześć lat skończyła. Oczywiście nie obyło się od tortu. Tym razem serduszkowego.






Pozdrawiam wszystkich. Kasia.