piątek, 27 maja 2016

Makowy bukiet i słodkie samochody.

   Rozpędziłam się z bukietami. W planach są jeszcze cztery. Zdjęcie jedno, jedyne w miarę jako takie, ale nie mogłam się powstrzymać. Po prostu mnie samej ten bukiet się podoba. Jutro zrobię jednak na białym tle. Rożek ma długość 35 cm.






Jeszcze tort jaki robiłam dla syna. Co zrobić dla piętnastolatka? Niestety tort w konkretnym i nietypowym kształcie przerósł moje możliwości. Zdecydowałam się na inne rozwiązanie, które też mnie przerosło ze względu na brak czasu. Powinnam chyba miesiąc wcześniej zacząć lepić. I w ten oto sposób zamiast kamazów, uazów i innych tego typu pojazdów wyszły mad traksy (nazwa spolszczona) z animowanej gry. Błoto z gorzkiej czekolady zastygło na amen i nijak się pokroić nie dało, ale i tak zjedli. Malutka ulepiła krzaczki tzn. utoczyła kulki i jedną z nich ozdobiła wisienkami.




  
Dziękuję, że odwiedzacie mój blog. Wasze blogi odwiedzam z różną częstotliwością, Ale zaległości zawsze nadrabiam. Słów nieraz brakuje, aby opisać mój zachwyt nad dziełami, które tworzycie. Pozdrawiam, Kasia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza