piątek, 2 października 2015

Bieżnik, kredens i pies.

   Szybki remont w domu, zaniedbane szydełko i podwórko. Latem wszystkie surfinie, floksy uschły, reszta zarosła bujnym chwastem. Szydełkowe zaległości nadrobiłam i robiony ze schematu bieżnik już gotowy:



Po remontowym bałaganie zostało tylko podwórko do ogarnięcia.
  
Do kuchni trafił stary, zwykły kredens odnowiony przez syna i męża. Oto kuchenny mebel w dwóch odsłonach przed i po:


   I jeszcze nowy nabytek dla Malutkiej - w metryce Astra, ale my wołamy na nią Fuga, mały "blabladorek":


Życzę miłego popołudnia, zakręconej soboty i leniwej niedzieli :)
Zapraszam na mojego nowego bloga na brzegu okładki

6 komentarzy:

  1. Bieżnik fantastyczny. Podziwiam Twoje zacięcie do szydełkowania tylu elementów i chowania nitek.
    Psinka jest przesłodka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Lubię motywy zwłaszcza jak jest coś większego do zrobienia.

      Usuń
  2. Podziwiam za szydełkowe cuda!
    Chłopaki spisali się na medal
    Piesek słodki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Kredens miałam sama robić, ale się zlitowali.

      Usuń
  3. Piękna serweta,kredens super wygląda.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń